Moje doświadczenie postu Daniela

„Daniel powziął postanowienie, by się nie kalać potrawami królewskimi ani winem, które [król] pijał. Poprosił więc nadzorcę służby dworskiej, by nie musiał się kalać. Bóg zaś obdarzył Daniela przychylnością i miłosierdziem nadzorcy służby dworskiej. Nadzorca służby dworskiej powiedział do Daniela: «Obawiam się, by mój pan, król, który przydzielił wam pożywienie i napoje, nie ujrzał, że wasze twarze są chudsze niż [twarze] młodzieńców w waszym wieku i byście nie narazili mojej głowy na niebezpieczeństwo u króla». Daniel zaś powiedział do strażnika, którego ustanowił nadzorca służby dworskiej nad Danielem, Chananiaszem, Miszaelem i Azariaszem: «Poddaj sługi twoje dziesięciodniowej próbie: niech nam dają jarzyny do jedzenia i wodę do picia. Wtedy zobaczysz, jak my wyglądamy, a jak wyglądają młodzieńcy jedzący potrawy królewskie i postąpisz ze swoimi sługami według tego, co widziałeś». Przystał na to żądanie i poddał ich dziesięciodniowej próbie. A po upływie dziesięciu dni wygląd ich był lepszy i zdrowszy niż innych młodzieńców, którzy spożywali potrawy królewskie. Strażnik zabierał więc ich potrawy i wino do picia, a podawał im jarzyny.”

Te wersety z Księgi Daniela są inspiracją dla uzdrawiającego postu, znanego też jako dieta dr Ewy Dąbrowskiej. Post ten jest bardzo prosty i polega na tym, że jemy najbardziej naturalny pokarm, jaki stworzył dla nas Bóg, czyli warzywa i owoce (unikając jednak tych, które mają dużo cukru), a odstawiamy tłuszcze, mięso, nabiał, mąkę, ziemniaki, rośliny strączkowe, cukier, kawę, czarną herbatę, alkohol i wszelkie przetworzone produkty. Ponieważ dieta ta jest niskokaloryczna, uboga w cukier, tłuszcz i białko, organizm przestawia się na odżywianie wewnętrzne, usuwając w pierwszej kolejności chore i niepotrzebne tkanki. Dlatego dieta dr Dąbrowskiej oczyszcza organizm, wzmacnia odporność i pomaga w leczeniu wielu chorób. Istnieją też przeciwskazania- pościć nie powinny na przykład osoby, chorujące na nowotwory czy nadczynność tarczycy. Zachęcam do przeczytania książki dr Dąbrowskiej „Ciało i ducha ratować żywieniem”,  zawierającej świadectwa ludzi, którym post pomógł odzyskać zdrowie.

Ostatnio po raz drugi odbyłam post. Jakie jest moje doświadczenie?

Ważne jest dla mnie to, że post – jak w tytule książki dr Dąbrowskiej- służy naszemu zdrowiu i fizycznemu, i duchowemu. Post jest dla mnie modlitwą ciała, wzmaga duchowy głód, pragnienie bliskości z Bogiem. Pierwsze dziesięć dni głodówki spędziłam na rekolekcjach, co dało mi możliwość zatrzymania się, odłożenia codziennych spraw i po prostu bycia. Jedzenia było niewiele, za to karmiłam się codzienną Eucharystią, Adoracją, słuchaniem Słowa Bożego.

Po kryzysie ozdrowieńczym, który przeszłam na samym początku, post dał mi dużo energii. Jedząc tak niewiele kalorii, pływałam na basenie, biegałam, jeździłam na rowerze, ćwiczyłam na siłowni, tańczyłam… Tyle jest innych przyjemności w życiu niż tylko jedzenieJ

Post daje też przestrzeń wolności. Nagle okazuje się, że wcale nie muszę pić kawy czy jeść chrupiących bułeczek. Ta świadomość pomogła mi zmienić nawyki żywieniowe (dr Dąbrowska zachęca, by post nie był tylko chwilową przygodą, lecz wstępem do zdrowego odżywiania). To nie oznacza, że mam sobie zawsze wszystkiego odmawiać J Po zakończeniu postu znów delektuję się moją ulubioną kawą z kardamonem i cynamonem, do której nie wlewam już jednak mleka, bo postanowiłam je odstawić. Teraz jednak wiem, że ta przyjemność należy do mnie, a nie ja do niej i że życie bez kawy też jest piękne.

Post przeżywaliśmy wspólnie z moim mężem Przemkiem, co było bardzo budujące dla naszej relacji. Początkowo trudno było mi sobie wyobrazić mojego męża, jedzącego w pracy marchewkę zamiast kanapek, a jednak to on właśnie wspierał mnie i motywował, to on był wytrwały, gdy ja już chciałam się poddać.

Tak post podsumowuje św. Atanazy: „Zauważ, co czyni post! Leczy on choroby, wysusza nadmierne soki w organizmie, przepędza złe duchy, płoszy natarczywe myśli, nadaje duchowi większą przejrzystość, oczyszcza serce, leczy ciało i wiedzie w końcu człowieka przed tron Boży…Post jest ogromną siłą i niesie ze sobą przeogromne skutki (za Anselm Gruen „Post”).

Może podzielisz się swoim doświadczeniem postu?

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *